Jaśmin, orchidea, a może kawior – maseczki Unitouch

Jakiś czas temu miałam okazję przetestować maseczki w płachcie z serii Garden azjatyckiej marki Unitouch. Cała seria powstała bez użycia chemicznych mieszanek takich jak środki konserwujące, związki zapachowe czy sztuczne barwniki.

Głównymi składnikami masek Unitouch są naturalne ekstrakty z olejków roślinnych co potwierdza ideę marki – dążenie do prostoty, łagodności i całkowitej naturalności. Maseczki dostępne są od niedawna w sieci drogerii Sephora i na stronie producenta za kwotę 44 zł. Eteryczne wzory na opakowaniach przywołują na myśl kojący wpływ natury.

Maseczki w płachcie to mój ulubiony typ maseczek. Zostały stworzone z myślą o osobach żyjących w ciągłym biegu. Wystarczy otworzyć opakowanie, nałożyć na twarz, odczekać 15-20 minut, pozbyć się pozostałości i wyrzucić płachtę. Materiał z którego zostały wykonane jest bardzo wytrzymały. Pozwala na komfortowe dopasowanie maseczki do indywidualnych konturów twarzy bez obaw o rozerwanie.

Maska do twarzy z ekstraktem z kawioru

Na pierwszy ogień poszła maska z ekstraktem z kawioru wzbogacona o ekstrakt z hibiskusa i kwas hialuronowy. Jej główne działanie to głębokie nawilżenie, odżywienie i odmłodzenie skóry. Idealnie sprawdzi się do wiotkiej, pozbawionej jędrności cery. Materiał z którego została wykonana to bardzo miękka celuloza. Wyposażona jest w dodatkową membranę ułatwiającą nakładanie. Płachta jest bardzo nawilżona, a w opakowaniu znajduje się bardzo duża ilość płynnej esencji, która de facto ląduje w koszu. Zapach jest prawie niewyczuwalny, bardzo delikatny i naturalny. Ze wszystkich trzech najmniej przypadła mi do gustu, mimo wyczuwalnego efektu nawilżenia. Skóra po jej użyciu wygląda na zdrową i zadbaną.


Maska do twarzy z ekstraktem z Orchidei

Druga maska po którą sięgnęłam została wzbogacona o ekstrakt z Orchidei Tajwańskiej wykazujący silne działanie nawilżające i rozświetlające. W składzie znajdziemy również ekstrakt z baobabu działający regenerująco i naprawczo. To zdecydowanie moja ulubiona maska. Płachta tak jak w przypadku poprzedniczki jest bardzo nawilżona, ale esencja ma zupełnie inną konsystencję. Nie płynną, a kremową. Zapach jest nieco bardziej wyczuwalny, ale wciąż bardzo delikatny. Wyczuwalna jest subtelna woń kwiatów. Dużym atutem są wycięcia na uszy, dzięki którym maseczka nie zsuwa się z twarzy. Po użyciu skóra jest bardzo miękka i ukojona, aż miło na nią popatrzeć.


Lekka maska do twarzy z olejkami eterycznymi z Jaśminu

Jako ostatnia poszła pod lupę lekka maska z olejkami eterycznymi z jaśminu. Jaśmin znany jest z działania wygładzającego i rozjaśniającego. Podobnie jak w przypadku pierwszej maski płachta jest bardzo dobrze nawilżona płynną esencją. Płachta została wyposażona w dodatkową membranę ułatwiającą nakładanie. Zapach tak jak w dwóch poprzednich jest bardzo neutralny. Maska przeznaczona jest do cery matowej i pozbawionej blasku. Jaki daje efekt? Przede wszystkim napiętej i rozjaśnionej skóry.


Podsumowując seria Garden to linia ekskluzywnych maseczek o silnym działaniu nawilżającym i odżywiającym. To najlepszy prezent jaki możemy sprawić swojej przyjaciółce, mamie lub po prostu sobie same. Cena maseczek jest dość wysoka, dlatego polecam użycie ich przed wielkim wyjściem, dają spektakularny efekt “wow”. Jestem ciekawa czy znacie produkty Unitouch i jeśli tak to jakie są wasze odczucia?


You Might Also Like

16 komentarzy

  • Reply Justynaa90 06/08/2019 at 03:33

    Oj, zdecydowanie za rzadko korzystam z maseczek :/

  • Reply Marta Flak 06/08/2019 at 00:02

    Nie znam produktów, niestety zaczęłam odchodzić od “jednorazowych” maseczek na rzecz domowych, w każdym razie design tych bardzo mi się podoba! :) Może kiedyś jak będę miała okazję spróbować, to sprawdzę. :)

  • Reply Monika Monime.pl 06/07/2019 at 19:07

    Lubię właśnie takie jednorazowe maseczki. Można wybierać w rodzajach.

  • Reply skucińska 06/07/2019 at 17:29

    ciekawe kosmetyki

  • Reply talarkowa 06/04/2019 at 13:32

    Już wiele maseczek w swoich życiu używałam, ale tej marki jeszcze nie miałam okazji poznać.

  • Reply Darina z Pozytywne Wychowanie 06/03/2019 at 20:33

    Praktycznie nie używam maseczek, za to moja nastoletnia córka zaczyna się w nich lubować. Podpowiem jej conieco :)

  • Reply Małgorzata 06/03/2019 at 11:00

    Maseczki używam regularnie. Tych nie miałam okazji przetestować, ale w najbliższym czasie czemu nie!

  • Reply Vademecum Mamy 06/03/2019 at 10:45

    Ja wybrałabym jaśmin. Nie znam tych maseczek, a szkoda.

  • Reply krystynabozenna 06/03/2019 at 10:11

    Ciekawa propozycja, interesuje mnie ten zapach jaśminu :-)

  • Reply Beata Herbata 06/03/2019 at 09:54

    Nie znam tych masek, a bardzo lubię w płachcie :) Gdzie są do kupienia? Do tej pory najlepsze udawało mi się dorwać w Douglasie ;)

    • Reply konfettitime 06/03/2019 at 10:45

      Te są dostępne w Sephorze i w drogeriach internetowych.

  • Reply Misskejtes 06/03/2019 at 09:43

    Uwielbiam maseczki w płacie, nie wyobrażam sobie bez nich pielęgnacji.

  • Reply MangoMania 06/03/2019 at 08:29

    Nie znam tych masek, ale to dlatego, że maski w płachcie są przeze mnie najmniej lubiane.

  • Reply Inga 06/02/2019 at 20:16

    Tych akurat nie próbowałam choć bardzo mnie ciekawią bo z marką się polubiłam ;)

  • Reply J 06/02/2019 at 16:33

    Ja esencję mam na dwa trzy razy bo zostawiam ja w opakowaniu i pozniej uzywam jako serum

    • Reply konfettitime 06/02/2019 at 16:35

      Dobry pomysł! zrobię tak przy najbliższej okazji.

    Leave a Reply

    Facebook

    Likebox Slider Pro for WordPress