Lush Cupcake – maseczka do cery tłustej i problemowej

Wracam do was po krótkiej przerwie z recenzją maseczki Lush Cupcake. Lush obok Resibo i Organique to  jedna z najfajniejszych marek kosmetycznych jakie znam.

Po pierwsze ma całą masę świetnych produktów w ciekawej i nieoczywistej formie jak np. galaretki pod prysznic. Po drugie nie jest obojętna na los środowiska i zachęca do proekologicznych poczynań swoich konsumentów – pięć pustych opakowań możemy wymienić na darmową świeżą maseczkę do twarzy (podobnie jak w MACu). Dodatkowo, cały plastik pochodzi z odzysku.

Lush nie testuje na zwierzętach i jest wierny polityce ethical buying. Wszystkie kosmetyki są wegańskie, a surowce do ich produkcji pozyskiwane są wyłącznie u producentów spełniających surowe wymagania dotyczące upraw ekologicznych. Dostawcy wybierani są według kryterium bliskości położenia od fabryk, tak aby zminimalizować szkodliwe skutki transportu. Niestety Lush nie ma jeszcze swoich sklepów na terenie Polski, może je spotkać w Niemczech, Wielkiej Brytanii czy Holandii.


Maseczka Cupcake, bo o niej będzie dzisiaj mowa przeznaczona jest do cery tłustej i problemowej.

Została stworzona na bazie kakao oraz błota Rhassoul. Jej głównym zadaniem jest oczyszczanie, ograniczanie wydzielania sebum i łagodzenie stanów zapalnych. Zamknięta jest w opakowaniu o pojemności 75g i kosztuje $9.95. Należy do kategorii produktów świeżych, więc przez cały okres użytkowania należy przechowywać ją w lodówce.

Cupcake ma dość tępą konsystencję, więc lepiej nakładać ją na lekko wilgotną twarz. Maseczka ma formę lekko wilgotnego błota z wyczuwalnymi drobinkami świeżych składników.  Używam jej dwa- trzy razy w tygodniu pozostawiajac na skórze na około 10 minut. Jej wielkim atutem jest obłędny czekoladowy zapach powodujący szybszą pracę ślinianek. To zapach czekoladek After Eight z wyraźną nutą mięty.

Bezpośrednio po użyciu skóra jest niesamowicie gładka i miękka.

Z jednej strony pozostawia uczucie dogłębnego oczyszczenia (glinka ghassoul), a z drugiej przyjemnego odświeżenia i nawilżenia (olej miętowy i olej z drzewa sandałowego). Ciężko stwierdzić jak wpływa na niedoskonałości, bo walczy z nimi większość używanych przeze mnie kosmetyków, ale na pewno pozostawia drobne zmiany ładnie ugaszone. Świetnie sprawdza się jako detox dla cer zanieczyszczonych ciężkimi podkładami, niezdrowym jedzeniem czy kosmetykami z silikonami. Jako miłośniczka maseczek jestem z niej bardzo zadowolona, zdecydowanie jest warta swojej ceny. Jeśli tylko będę miała możliwość to na pewno do niej powrócę.

Jestem ciekawa czy znacie markę Lush i jeśli tak to jakie ich produkty polecacie?

You Might Also Like

13 komentarzy

  • Reply Vademecum Mamy 04/03/2019 at 15:09

    Wygląda zachęcająco!
    Ja to bym ją pozarła, wygląda realnie jak czekolada!

  • Reply emi 04/03/2019 at 12:24

    oooo coś dla mnie

  • Reply Dominika D. 04/03/2019 at 12:16

    Wygląda ciekawie. Może wypróbuję tę maseczkę.

  • Reply Agnieszka 04/03/2019 at 11:12

    Nie używałam jeszcze nic z tej firmy- ale widzę że mam sporo do nadrobienia :D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

  • Reply Katarzyna Mirek 04/01/2019 at 10:39

    Uwielbiam ich kosmetyki i często po nie sięgam. Dzięki za pokazanie kolejnego

  • Reply Agnieszka Ciemińska 04/01/2019 at 09:05

    zupełnie jak czekolada, ciekawa jestem czy lepsza jak glinka, którtej aktualnie uzywam, sprawdzę.

  • Reply MangoMania 04/01/2019 at 08:59

    Lush znam dzięki mojej sis, która nagminnie zaopatruje się w szampony w kostkach.

  • Reply Aga 03/31/2019 at 23:56

    O, super- kosmetyk warty uwagi! :)

  • Reply Inga 03/31/2019 at 23:05

    Wygląda ciekawie i dla tej gładkości bym po nią sięgnęła ;) sama miałam 3 inne wersje i zakochana byłam po uszy w ich produktach

  • Reply Ewa 03/31/2019 at 20:38

    Jak ja uwielbiam maseczki. Tej jeszcze nie miałam, ale wygląda bardzo zachęcająco… ;-)

  • Reply mubookworm 03/31/2019 at 19:02

    Jak dla mnie zbyt intensywny zapach, trochę ciężko chyba usiedzieć 10 minut. Na maseczki raczej wybieram delikatniejsze zapachy

  • Reply Luniaq 03/31/2019 at 19:02

    Nie słyszałam o tym produkcie, ale jego opinia jest całkiem niezła :)

  • Reply Świat Toli 03/31/2019 at 18:29

    Czekam teraz na krem od Resibo, jestem go bardzo ciekawa.

  • Leave a Reply

    Facebook

    Likebox Slider Pro for WordPress