Pilarix, czyli jak zadbać o stopy na lato?

DSCN4433

Od kilku dni możemy oficjalnie cieszyć się latem, niestety pogoda nas nie rozpieszcza. Przyznaję, że nie jestem osobą, która przesadnie dba o wygląd swoich stóp, jednak wakacje to okres, w którym szczególnie zależy mi na ich wyglądzie. Osobiście stawiam na pedicure, złuszczanie i głębokie nawilżanie. We wcześniejszym poście opisałam jak wykonać perfekcyjny manicure, co tyczy się również stóp. Czas na nawilżanie!

Moim pewniakiem w pielęgnacji stóp jest krem Pilarix polskiej marki Lefrosch. To głęboko nawilżający krem mocznikowy. Dostępny w aptece za cenę 10zł/50ml 20zł/100ml. Krem dostępny jest w dwóch szatach graficznych w zależności od pojemności.

Co o nim mówi producent? „To głęboko nawilżający krem mocznikowy o wyjątkowej formule. Dzięki zastosowaniu panthenolu, allantoiny, masła shea, 2% kwasu salicylowego i 20% mocznika intensywnie nawilża, działa tonizująco na skórę i eliminuje szorstkość m.in. na łokciach, kolanach i stopach.„ Zawiera:
 kwas salicylowy 2% – ułatwia oddzielanie się nawarstwionych zrogowaceń naskórka,
 mocznik 20% – silnie nawilża, zwiększa elastyczność warstwy rogowej naskórka,
 panthenol – działa kojąco, przeciwzapalnie w przypadkach podrażnień, niezależnie od przyczyny,
 alantoina – przyspiesza regenerację skóry chorobowo zmienionej, podrażnionej, biologicznie uszkodzonej.

DSCN4433INCI: Aqua,  Urea , Ethylhexyl, Stearate, Glyceryl Stearate, Glycerin, Cetyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Dicapryl Cerbonate, Ceteareth 25, Butyyrospermum Parkii,  Salicylic Acid ,  Panthenol , Ethylparaben,  Allantoin,  Magnesium Sulfate

PLUSY:
– dostępność
– neutralny zapach
– skład
– działanie
– cena
– wielofunkcyjność
MINUSY:
– konsystencja
– wydajność ( przy większych partiach ciała)

Co sądzę: Polecam ten krem każdemu kto ma problem z mocnym przesuszeniem skóry, zrogowaciałym naskórkiem, z zapalnymi stanami okołomieszkowymi lub z wrastaniem włosków. Ja wykorzystuję go również do suchych skórek wokół paznokci. Największym plusem tego kremu jest prosty, a zarazem bogaty w składniki aktywne skład. Zawarty kwas salicylowy złuszcza obumarły naskórek oraz pomaga w penetracji pozostałych składników aktywnych. Krem daje efekt głębokiego nawilżenia, a nie jak w przypadku niektórych kremów drogeryjnych, efekt powłoki, która ma sprawiać, że nasza skóra wydaje się nawilżona. Z oczywistych względów odradzam go osobom, które są uczulone na salicylany. Jego zapach określiłabym jako typowo apteczny, ale mało wyczuwalny, co jest kolejną zaletą, bo to właśnie substancje zapachowe najczęściej podrażniają naszą skórę. Kremu używam cały rok, latem na zrogowaciałe stopy, a zimą na wysuszone dłonie. W obu rolach spisuje się znakomicie. Odkąd go kupiłam, nie mam problemu z twardą i mało estetyczną skórą na stopach. W przypadku bardzo zaniedbanych stóp, może wystąpić złuszczenie, ale dzięki temu pozbędziemy się zgrubiałego naskórka. Jedynym minusem może być wydajność, w przypadku korzystania na większych partiach ciała (leczenie rogowacenia okołomieszkowego). Dla niewtajemniczonych wspomnę, że rogowacenie okołomieszkowe to malutkie, czerwone krostki w okolicach ramion i ud. Krem nie zawiódł mnie w przypadku złagodzenia podrażnienia po depilacji, które rzadko mi się zdarza, ale nie chce kupować w tym celu oddzielnego preparatu. Dla niektórych minusem może być konsystencja, która nie przypomina typowego balsamu, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Ma dość tępą i gęstą formułę, która pozostawia lekki film. Gorąco polecam Pilarix, bo jest to wielozadaniowy krem za przystępną cenę.

  • Ilona

    Nie znam, ale Twoja recenzja mnie zachęciła do wypróbowania :) Pozdrawiam :)

    • Asia

      Ręczę za ten krem głową! :) Również pozdrawiam.

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress