Naturalny spray do opalania Lavera SPF20

lavera-spray-spf20

W każde lato jak bumerang powraca pytanie o stosowanie filtrów przeciwsłonecznych. Z różnych źródeł jesteśmy bombardowani sprzecznymi informacjami. Jedni uważają, że promieniowanie słoneczne jest bardzo szkodliwe, a dopuszczenie do poparzenia może skutkować bardzo groźną chorobą jaką jest czerniak. Druga strona obwinia produkty przeciwsłoneczne o szkodliwe substancje, które wnikają do naszego organizmu. Co więcej wchodzą w reakcje w wyniku których powstaje… rak skóry.

 

Patrząc na to z boku, zastanawiam się.. Już w podstawówce uczą nas, że dziura ozonowa przepuszcza zwiększoną ilość promieniowania, które jest szkodliwe, dlatego warto się przed nim zabezpieczać. Z drugiej strony nasze prababki wiele godzin pracowały w polu, a która z nich zmagała się z rakiem skóry? W dodatku, filtry blokują powstawanie witaminy D. W ostatnim czasie wzrosła liczba zachorowań na raka skóry, ale przez ostatnie lata ludzie zużyli więcej produktów przeciwsłonecznych niż kiedykolwiek wcześniej. Musimy pamiętać, że marketing ma wielką siłę i potrafi sztucznie wykreować zapotrzebowanie na dany produkt lub usługę.

 

lavera-spray

Słońce, jak wszystko w nadmiarze, może powodować poważne szkody. Leżenie na słońcu, czy mamy krem ochronny czy nie jest dość ryzykowne. Ludzki organizm nie jest przystosowany do długich ekspozycji słonecznych. Moje ciało źle reaguje na nadmiar słońca, jest nienaturalnie rozgorączkowane, a po podniesieniu się z plażowego koca mam mroczki. Słońce można dawkować rozsądnie, moja ulubiona pora to wczesny ranek i późne popołudnie. Nigdy nie byłam amatorem opalania, zniesmaczają mnie blade ślady po bikini. W dodatku mocna opalenizna przy jasnej karnacji jest tak naturalna jak czarnoskóra blondynka. Nie unikam słońca, uwielbiam każdy słoneczny dzień.

 

Zdarza się, że przebywanie w ostrym słońcu jest nieuniknione, wtedy stawiam na słomkowy kapelusz i organiczny filtr mineralny Lavera SPF20. Filtry mineralne w odróżnieniu do filtrów chemicznych nie wnikają w głąb skóry. Tworzą na powierzchni skóry filtr ochronny, który podobnie jak lustro odbija promienie słoneczne. Nie jest to produkt bez wad, zainteresowanych zapraszam do recenzji.

 

lavera-spray-spf20

 

Plusy:

– Natychmiastowe działanie, filtry mineralne działają od razu po nałożeniu.
-Skład, w 100% naturalny, zawiera naturalne składniki roślinne pochodzące z upraw ekologicznych.
– SPF 20, dość wysoka ochrona jak na produkt w 100% naturalny.
– Stabilny, nie traci swoich właściwości pod wpływem czasu (o ile nie zostanie starty lub zmyty, co jest bardzo trudne).
– Wysoko tolerowany, może być stosowany przez całą rodzinę, osoby ze skórą wrażliwą i dzieci.
– Wydajność, spokojnie wystarczy na cały sezon „plażowania”.

 

Minusy:

– Bieli, nawet dobrze rozprowadzony pozostawia białą warstwę, która brudzi wszystko czego się tylko dotkniemy. To największa wada produktu, ale taka natura dwutlenku tytanu.
– Dozownik, rozpyla produkt tworząc duże okręgi, przez co aplikując go bezpośrednio na ciało, możemy być pewni, że pobrudzi wszystko wkoło. Polecam nałożenie produktu najpierw na dłoń, a dopiero później rozprowadzenie go na ciele.
– Konsystencja, lekko kremowa, ciężko się rozprowadza i jest dość tępa. Szybko zastyga tworząc całkowity mat.
– Zapach, dość intensywny i bardzo specyficzny, na szczęście szybko się ulatnia.
– Cena, ok. 40zł/125ml
– Dostępność, dostępny online ( ja zamawiałam w aptekagemini).

 

lavera-spf20

 

Efekt bielenia jest na tyle upierdliwy, że do produktu Lavera spray do opalania SPF20 na pewno nie wrócę. Warto mieć w swojej kosmetyczce coś, co ochroni nas przed poparzeniem, niestety przy wyborze filtrów mineralnych musimy liczyć się, że przy każdym kontakcie z odzieżą krem zostawi białą smugę- noszenie ciemnych ubrań to prawdziwa udręka, dlatego całkowicie zrezygnuję z produktów przeciwsłonecznych. Ochronę przeciwsłoneczną zapewnia mi kapelusz, chustka na ramiona i parasol na plaży. A czego Wy używacie, aby ochronić się przed słońcem?

konfettitime

instagram

facebook-konfettitime

  • Angela

    ja unikam słońca

  • Babka sobie żyła

    Cześć Asiu :) Ja się po prostu nie opalam od lat. Odkąd przyjmuję hormony, to moja skóra zawsze reaguje źle na słońce :/ Wysypka, opalanie na czerwono (jak byłam dzieckiem nigdy tak nie miałam), dlatego staram się przebywać na słońcu jak najkrócej i jeśli już, z rana. Pozdrowionka :)

    • Do wszystkiego trzeba podchodzić z umiarem, tylko dlaczego wszyscy wciąż pytają o moją opaleniznę, a raczej jej brak.. :)

  • Bardzo fajne rozwiązanie. Jednak nie dla maluszków, bo ich skóra potrzebuje znacznie wyższego filtru :(

  • W tym roku nie smarowałam się ani razu żadnym filtrem, bo po pierwsze w ogóle się nie opalam, nie znoszę tego, a po drugie moja ekspozycja na słońcu jest tak krótka, że… prawie żadna :D

    • Mam tak samo, nie znoszę opalania, ale uwielbiam leżenie na plaży.. w cieniu :)

  • Ciekawa sprawa, filtr w formie sprayu wydaje się być o wiele wygodniejszy w aplikacji. Chociaż po tym co mówisz – wszystko jedno :) Z kosmetykami Lavera miałam kiedyś do czynienia, miałam balsam łagodzący po opalaniu i był świetny. W tym sezonie mam jeszcze sporo filtrów, ale na następny rok rozejrzę się za czymś naturalnym :)

    • Aplikator to akurat jego słaba strona, spray ciężko się rozprowadza i jest dość tępy, ale taka już jego natura. :)

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress