Kosmetyki naturalne, po co ta naturalność?

Bez-nazwy-1

Kiedy rozmawiam z ludźmi o zmianie pielęgnacji na bardziej naturalną, coraz częściej spotykam się z krytyką. Słyszę, że to dziwny wymysł albo jakaś nowa moda. Faktycznie, naturalność jest teraz w modzie i to nie tylko w branży kosmetycznej. Dla przykładu, kiedyś kasze kosztowały grosze i kojarzyły się z obiadami w ubogich barach mlecznych, obecnie cena kaszy wzrosła i je ją każda dbająca o siebie „fit” blogerka.

 

Wracając do tematu, chciałabym, żeby podstawą mojej pielęgnacji były kosmetyki naturalne, ale nie dyskryminuję wszystkich chemicznych dodatków. One również mogą pomóc, zwłaszcza w przypadku różnych chorób skórnych, ale powinny być znacznie ograniczone. Nie wyrzucam dotychczas używanych kosmetyków i nie idę na gigantyczne zakupy, rozsądnie planuje nowe. Kończę swoje zapasy, a planując nowe dokładnie zastanawiam się, co jest mi potrzebne, a czym jedynie zaspokoiłabym swoją ciekawość.

 

Staram się sięgać po produkty wielozadaniowe. Kosmetyki naturalne mają to do siebie, że często nie mają konkretnie wyznaczonego przeznaczenia. Wiele olejów możemy używać do włosów, twarzy, ciała, stóp i rąk. Na pewno każdy z nas zdaję sobie sprawę, że taki podział został sztucznie wymyślony przez ludzi od marketingu. I tak zamiast jednego produktu mamy: serum do twarzy, krem na dzień, krem na noc, krem z filtrem UV i oddzielny krem pod oczy.

 

Chęć zmiany wynika również z poczucia przytłoczenia ilością nagromadzonych produktów. Dlatego szukając naturalnych zamienników wybieram marki oferujące kosmetyki o szerokim wachlarzu zastosowania. Często są to małe, rodzinne firmy, które szczególnie dbają o jakość produktów, a zadowolenie klienta jest równie ważne jak dochód ze sprzedaży. Wszystko co naturalne szybko się psuje, dlatego jest to dodatkowa motywacja do ograniczenia ilości produktów i regularności w ich stosowaniu.

 

Niestety kosmetyki naturalne są na ogół dość drogie, z wysoką ceną wiążę się wysoka jakość, ale nie jest to regułą. W porównaniu do kosmetyków drogeryjnych mogą często uczulać, dlatego metodą prób i błędów musimy szukać najodpowiedniejszych dla nas produktów.

 

kosmetyki-naturalne

Co o tym myślicie, zwracacie uwagę na skład kosmetyków? Chętnie poczytam jakie jest Wasze zdanie na ten temat.

sledz mbnieinstagram

facebook-konfettitime

  • Iwonko jeśli interesuje Cię coś do włosów o naturalnym składzie polecam promocję Sylveco w Herbarius. Płacimy za szampon, a odżywkę dostajemy gratis :)

  • Ja stosuję i takie kosmetyki, i takie. Nie razi mnie, że coś nie jest naturalne, jeśli dobrze działa na moje ciało :)

  • Ja unikam parafiny i alkoholu wysoko w składzie w produktach pielęgnacyjnych. Reszta mi nie przeszkadza, ale podstawą mojej pielęgnacji są oleje i masła, najlepiej te naturalne, surowe, nierafinowane. :)

    • Parafiny unikam od dawna, a co do alkoholu wielu producentów tłumaczy, że gdyby nie on w naszych kosmetykach roiło by się od pleśni i grzybów. Co innego, gdy jest on podstawą jakiegoś produktu :)

      • Właśnie chodzi mi o przypadki, gdzie jest on podstawą, czyli właśnie wysoko w składzie, na góra trzecim miejscu. Czasem widzę produkty „pielęgnacyjne” do włosów z takim składem – aż cycki opadają. :D

  • Kiedyś nie przejmowałam się składem wcale. Bez różnicy czy chodziło o kosmetyki czy jedzenie. Po ciąży musiałam- ze względu na Filipa. Po czasie dostrzegłam, że ta naturalność służy również mi i mężowi i coraz częściej sięgam po rzeczy naturalne.

    • Mój partner jest wyjątkowo oporny na wszystko co naturalne..

      • Paulina Zienkiewicz

        Pamiętaj, natura to sekta :D

        • Pamiętam, dzisiaj już to słyszałam :)

          • Paulina Zienkiewicz

            Ach ten Przemek :)

  • Kosmetyka jest bardzo szeroką dziedziną i niestety trzeba wielu prób, aby stwierdzić, co nam służy. Często naturalne produkty wiążą się z wysoką ceną. Nie zawsze skład nam pasuje, mimo krótkiego składu.

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress